CRIMINAL RECORD

Sensitive content ahead. Viewer discretion is advised.
TW: Substance abuse (alcohol , drugs) , mentions of violence.

TARGET NO : 5

NAME : BANG CHAN

CLASSIFIED

TARGET PROFILE

lol

SERIAL NO : 03-10



RECORD NO :0310-2137-69
ALIASES :CHRISTOPHER
BORN :3RD OF OCTOBER
PRONOUNS , ID :HE / HIM , BI
AGE :26
OCCUPATION :THE BODYGUARD
???? :¿¿¿¿

------------------------------- BACKSTORY -------------------------------

Wszyscy mają swoje miejsce na świecie. Jedni aspirują by zostać sławnymi gwiazdami, występować po całym świecie, zdobywać multum fanów, a inni są zadowoleni ze zwykłej biurowej pracy i szczęśliwej rodziny. Jedna rzecz łączy każdą osobę na tym spektrum: mają kogoś, kto napędza ich i podtrzymuje do działania. Bang Chan też miał kiedyś taką osobę; kogoś bardzo mu bliskiego, kto zniknął z dnia na dzień, bez żadnego wyjaśnienia. A kiedy najważniejszy pilar znika z czyjegoś życia, gdzie indziej ma taki człowiek skończyć, jak nie na samym dnie?

Droga na dół jest szybka, a upadek gwałtowny. Na początku alkohol wystarczał by zagłuszyć wszystkie zarzuty i wyrzuty sumienia kołatające się w jego głowie. Nic jednak nie trwa wiecznie, a w grę zaczęły wchodzić cięższe używki. Z czasem sprowadziły one tylko więcej problemów, przeradzając gorycz w agresję oraz impulsywność. Najmniejsza myśl o osobie, której nie doceniał kiedy powinien, powodowała że zupełnie postronne osoby kończyły z wybitymi zębami i połamanymi palcami. Nigdy nie podawał powodów kiedy ktokolwiek pytał skąd brały się kolejne otarcia na dłoniach i siniaki pod oczami.

Każdy o zdrowych zmysłach uważałby, gdzie, a przede wszystkim w czyją stronę kieruje kolejne uderzenia. Jednak ciężko zachować trzeźwość umysłu kiedy wciąż ucieka się w objęcia kolejnych nałogów. Los tak zechciał, że i Chan w końcu wymierzył w nieodpowiednią osobę. Do tej pory nie wie dokładnie, czyja krew polała się w tamtą feralną noc po krawężniku, poza tym że był to ktoś stosunkowo istotny w ciemnych kręgach. Tak samo dalej nie wie, jak udało mu się uniknąć takiego samego losu, zamiast tego lądując przy boku samego szefa pewnego na pozór najzwyklejszego kasyna.

Nie miał jednak zamiaru narzekać. Koniec końców, bycie ochroniarzem nie było tak złe kiedy miało się dwie sprawne ręce i mnóstwo skonfliktowanych emocji do wyładowania.


Congratulations.

You are still alive.


Most people are so ungrateful to be alive...


But not you.



Not anymore.